Newsy|:: W piątek zarząd SLD zajmie się sprawą sprzedaży siedziby partii


W piątek zarząd SLD zajmie się sprawą sprzedaży siedziby partii

Zarząd SLD zajmie się jutro sprawą sprzedaży siedziby partii przy ul. Rozbrat w Warszawie - poinformował rzecznik Sojuszu Tomasz Kalita. Kalita nie wykluczył, że być może już w piątek zapadnie decyzja w tej sprawie.

SLD rozważa sprzedaż całości lub części warszawskiej siedziby przy ulicy Rozbrat. Uchwałę, która upoważniła sekretarza generalnego i skarbnika partii do przeprowadzenia analizy finansowej w tej sprawie, podjął pod koniec lipca Zarząd Sojuszu. Obecnie przy ulicy Rozbrat do SLD należy m.in. budynek, gdzie obraduje Rada Krajowa partii, mieszczą się gabinety: szefa Sojuszu Grzegorza Napieralskiego i sekretarza generalnego Marka Nawrota. Tam również swe siedziby mają: młodzieżówka SLD - Federacja Młodych Socjaldemokratów i Rada Mazowiecka partii. W skład majątku Sojuszu wchodzi też stojący obok siedziby stary, od lat nieremontowany hotel, w którym czasami nocują działacze Sojuszu spoza Warszawy. Pod koniec lipca Zarząd SLD w specjalnej uchwale zobowiązał Nawrota i skarbnika partii Edwarda Kuczerę do rozpoczęcia procesu sprzedaży całości lub tylko części hotelowej budynków na Rozbrat. Chodzi m.in. o wycenę obu nieruchomości i przeprowadzenie analizy, czy sprzedaż jest w ogóle opłacalna. Jak tłumaczy w rozmowie z PAP Kalita, stara siedziba partii jest - w opinii wielu jego działaczy - mało funkcjonalna, stąd decyzja o ewentualnej sprzedaży. - Zdaniem części naszych działaczy, budynek przy ulicy Rozbrat jest mało funkcjonalny i potrzebujemy bardziej nowoczesnej przestrzeni - zaznaczył rzecznik Sojuszu. W SLD, na prośbę Nawrota, odbyły się konsultacje na temat tego, co zrobić z siedzibą partii. W tej sprawie wypowiedziały się m.in. wojewódzkie struktury Sojuszu. Jak powiedział PAP jeden z polityków SLD zbliżonych do kierownictwa partii, większość organizacji regionalnych opowiedziała się za sprzedażą jedynie części hotelowej. Jednak według pragnącego zachować anonimowość współpracownika szefa Sojuszu Grzegorza Napieralskiego, bardziej prawdopodobny jest wariant zbycia całego kompleksu przy ulicy Rozbrat. - Cały czas mamy do spłacenia kredyty zaciągnięte na kampanię parlamentarną z 2007 roku i ubiegłoroczną do parlamentu Europejskiego, potrzebujemy również pieniędzy na wybory samorządowe - podkreślił rozmówca PAP.